Suplement do prezentacji
Poniższy tekst to nie artykuł. To notatki dla uczestników i uczestniczek konferencji „Zielona misja – ekologiczne innowacje w muzeach” organizowanej przez Narodowy Instytut Muzeów. Stanowią rozwinięcie prezentacji „Od kreatywności do nawyku. Organizacja zielonych wystaw”. Mówiłyśmy tam o doświadczeniach z tworzenia ekspozycji „Ziemia (p)oddana” w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.
Jak mierzyć postępy? Kalkulator
Po czym poznamy, że zmierzamy w dobrą stronę? Jak mierzyć efekt naszych proekologicznych starań?
Najbardziej uniwersalnym wskaźnikiem do mierzenia wpływu wystaw na środowisko jest tzw. ślad węglowy. Na ten parametr można przeliczyć wszystkie elementy organizacji wystawy – transport, użyte materiały, zużycie prądu, a nawet korespondencję mejlową.
Dzięki użyciu jednego, konkretnego wskaźnika mamy jasny obraz tego, z jakiego punktu startujemy i jaki postęp osiągamy. Możemy wyznaczać krótko- i długoterminowe cele. Widzimy, jak każda proekologiczna zmiana przybliża nas do celu. Możemy też zidentyfikować te zmiany, które dają największy efekt.
Dzięki temu nasze decyzje są bardziej świadome. Widzimy w liczbach, co jest większym kosztem ekologicznym – czy transport używanych ekspozytorów z innego muzeum czy zakup lub wykonanie nowego; czy zużycie prądu potrzebnego do wyświetlenia treści cyfrowej, czy druk papierowej informacji. Kończy się mędrkowanie, którego celem jest wykazanie, że wszystko jest nieekologiczne i w związku z tym nie ma sensu zawracać sobie tym głowy. Tak, każde nasze działanie zostawia ślad, ale możemy wiele zrobić, żeby był jak najmniejszy.
Łatwiej też utrzymać motywację zespołu – co jest ważne, bo zmiany nigdy nie są łatwe, często wymagają kompromisów pomiędzy różnymi wartościami. Kiedy widzi się efekt, prościej utrzymać konsekwencję w działaniu.
A najlepsze jest to, że możemy już korzystać z gotowych kalkulatorów. Nie musimy sprawdzać, ile CO2 emituje się przy produkcji metra kwadratowego sklejki, a ile przy płycie MDF. Możemy skorzystać z łatwych w obsłudze narzędzi, stworzonych specjalnie dla muzeów.
I nawet pieniądze nie są już wymówką, bo bezpłatny kalkulator udostępnia Gallery Climate Coalition. Wystarczy stać się członkiem Koalicji – sprawdziłyśmy, polskie muzea też mogą do niej przystąpić!
A potem korzystać z przyjaznego i prostego w obsłudze narzędzia: https://measure.galleryclimatecoalition.org/
Zielone wystawy. Przykłady ze świata
Waste Age: What Can Design Do?
Wystawa w Design Museum w Londynie, otwarta półtora roku po naszej “Ziemi (p)oddanej”, była oparta na podobnym koncepcie. Czyli skoro robimy wystawę o ograniczaniu wpływu na środowisko, to sama wystawa ma jak najmniej szkodzić.
Rozwiązania na tej wystawie były może nieco mniej radykalne niż na naszej, ale utrzymane w podobnym duchu. Chyba też łatwiejsze do stosowania na co dzień.
Ale co najważniejsze – i czego u nas zabrakło – organizatorzy dokładnie zmierzyli wpływ poszczególnych etapów tworzenia wystawy na środowisko.
Dzięki temu wiedzieli, że największy efekt przyniosło zastosowanie energii odnawialnej do oświetlenia wystawy (85% mniej CO2) oraz użycie niewypalanych cegieł zamiast tradycyjnych (6 ton CO2 mniej). Okazało się też, że drewniane ramy powodują o ⅔ mniejszą emisję niż ramy aluminiowe (1,5 tony mniej). Za to aż 7% całego ekologicznego kosztu wystawy stanowiły… stalowe śruby. Wprawdzie było ich aż 4800, ale pewnie nikt nie spodziewałby się, że to właśnie one będą tym elementem wystawy, który wytworzy największy ślad węglowy (1,9 tony).
Wystawa została szczegółowo opisana. Zarówno pod względem zastosowanych rozwiązań, jak i efektu w postaci śladu węglowego.
Case study opublikowane na stronie Muzeum Designu
Opis z nieco innym ujęciem ukazał się też na portalu Teo Exhibitions, czyli platformy wymiany i współpracy przy organizacji „wędrujących” wystaw.
„Down to Earth” w Berlinie
Wystawa „Down to Earth” odbyła się w Gropius Bau w Berlinie (od 13 sierpnia do 13 września 2020 roku). Była to multidyscyplinarna inicjatywa, której celem było badanie systemu muzealnego w kontekście zmian klimatycznych.
Czy można w muzeum wyłączyć klimatyzację i otworzyć okna? Co wtedy z bezpieczeństwem obiektów, ubezpieczeniem i chęcią innych instytucji, żeby nam cokolwiek wypożyczyć? Jak sobie radziły muzea przed wynalezieniem klimatyzacji? Jak i kiedy stworzono standardy nowoczesnego muzealnictwa, które dzisiaj wydają się oczywiste i niepodważalne?
Organizatorzy postanowili, że wystawa będzie prowadzona bez użycia elektryczności, głośników czy ekranów. Użyli materiałów z recyklingu i z innych wystaw. Ważną częścią projektu był program towarzyszący i zaangażowanie artystów w praktyki ekologiczne – wydarzenia również były unplugged.
Więcej: https://www.berlinerfestspiele.de/en/programm/archiv/immersion/2020/down-to-earth
Science Museum w Londynie
Muzeum Nauki w Londynie koncentruje się głównie na ponownym użyciu elementów wystawienniczych – ram, stelaży, gablot i innych konstrukcji. Producenci często też korzystają z transportu morskiego zamiast lotniczego – choć tu oczywiście brane są pod uwagę również względy konserwatorskie.
https://blog.sciencemuseumgroup.org.uk/how-can-we-make-exhibitions-more-sustainable/
Oczywiście przykładów jest znacznie więcej. Warto przeszukiwać pod hasłem sustainability muzealne blogi i portale (np. MuseumNext).
Najczęściej stosowane rozwiązania
Na ten moment analiza zagranicznych przykładów wskazuje, że najczęstsze interwencje ekologiczne przy organizacji wystaw to:
- Materiały z recyklingu – projektanci coraz częściej używają materiałów z recyclingu (plastik, metal, drewno);
- Modułowe systemy wystawiennicze – moduły umożliwiają łatwe przenoszenie i ponowne użycie elementów ekspozycyjnych, co ogranicza konieczność budowy architektury wystawy od podstaw;
- Wystawy pokazywane więcej niż raz – muzea coraz częściej „pożyczają” od siebie nie tylko obiekty, ale całe wystawy lub decydują się na koprodukcję wystaw i pokazywanie ich w kilku lokalizacjach;
- Wydłużanie czasu trwania wystaw czasowych – wystawy kosztowne finansowo i ekologicznie pokazywane są dłużej, by zdążyły się „zamortyzować” oraz żeby ograniczać nadprodukcję wydarzeń;
- Zielone technologie oświetleniowe – energooszczędne oświetlenie LED, stosowanie czujek, korzystanie ze światła dziennego tam, gdzie to możliwe;
- Zielone technologie wystawiennicze – coraz popularniejszy staje się np. druk atramentowy bezpośrednio na elementach ekspozycyjnych (w porównaniu z ploterowaniem – brak odpadów foliowych, brak etapów pośrednich);
- Korzystanie z energii odnawialnej – energia słoneczna lub geotermalna (wymaga wcześniejszych inwestycji, również w systemy do przechowywania energii);
- Recykling i upcykling dekoracji – zamiast jednorazowych dekoracji i elementów scenograficznych muzea wdrażają praktyki przekazywania, przerabiania i upcyklingu elementów do nowych wystaw;
- Cyfrowe wyświetlacze – zmniejszają zużycie papieru i materiałów drukowanych.
Czego potrzebujemy?
Do wprowadzania zmian potrzebne są też rozwiązania systemowe – zarówno w naszych muzeach, jak i sektorowe.
Oto lista rozwiązań, które naszym zdaniem byłyby pomocne
- elektroniczna baza elementów etalażu i scenografii – w poszczególnych muzeach, ale też taka wspólna, gdzie muzea mogłyby się wymieniać się elementami lub oddawać (sprzedawać) to, czego już nie potrzebują;
- współpraca ze środowiskiem filmowym – tam normą są magazyny rekwizytów i wielokrotne używanie / przerabianie elementów scenograficznych;
- zachęty w konkursach o dofinansowanie – dodatkowe punkty za ekologiczne rozwiązania wystawowe;
- edukacja projektantów, producentów i kuratorów wystaw.
Zacznij!
To idealny moment, żeby zacząć działać. Od dziś do końca roku jest czas, żeby to przemyśleć i zaplanować. A od nowego roku wdrażać. Można się śmiać z postanowień noworocznych, ale z psychologii wiemy, że podejmowanie wyzwań w określonym momencie może być pomocne. To tzw. efekt świeżego startu – odcinamy to, co było dotąd i zaczynamy od początku!
Jest jeszcze jeden pomocny trik, czyli narzędzie zobowiązania – ogłoszenie lub choćby zapisanie celu zwiększa szansę na jego realizację. Może to być również dołączenie do koalicji lub paktu klimatycznego, podpisanie deklaracji lub inna forma symbolicznego przyjęcia zobowiązania do zmiany.
To co? Jaki będzie Twój pierwszy krok?
Tekst powstał w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na rok 2024.

Dodaj komentarz